WIERNY ZASADOM  -  SKUTECZNY W DZIAŁANIU!
 
.
<<
MIROSŁAW ZDANOWICZ
Radny Miasta Gdańsk
STRONA GŁÓWNA    GALERIA ZDJĘĆ  FACEBOOK KONTAKT
Uzgodnienie zasad trójstronnej współpracy "Gmina - RIPOK - Spalarnia Odpadów" w województwie pomorskim
Przedstawiciele kilkudziesięciu gmin i instytucji z województwa pomorskiego kolejny raz spotkali się w Gdańsku, by rozmawiać o współpracy przy realizacji jednego z najważniejszych projektów dla regionu - budowy Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów.

Jaka jest rola samorządów w projekcie spalarniowym? Zainteresowane gminy muszą zadeklarować, ile będą dostarczały do spalarni tzw. frakcji energetycznej wydzielonej z odpadów komunalnych. Od tego zależy docelowa przepustowość instalacji. Aktualne założenia przewidują wykorzystanie jako paliwa do produkcji ciepła i energii elektrycznej około 160 tys. ton odpadów rocznie, pochodzących z blisko 50 pomorskich gmin.

- Spalarnia w Gdańsku będzie "szyta na miarę" rzeczywistych potrzeb regionu, bazując na stałej, zagwarantowanej ilości dostarczanego paliwa od gmin. Dlatego tak ważna jest regularna konsultacja z naszymi partnerami samorządowymi - wyjaśnia Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej.

Zgodnie z aktualnym prawem to gminy są właścicielami odpadów, które produkują mieszkańcy i do nich należy obowiązek ich zagospodarowania w sposób bezpieczny dla ludzi i środowiska. Zbierane od mieszkańców odpady gminy kierują do jednej z Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (tzw. RIPOK-ów, takich jak na przykład w Gdańsku-Szadółkach), gdzie selekcjonuje się z nich surowce wtórne i odpady ulegające biodegradacji.

Obowiązujące od 1 stycznia 2016 r. przepisy zabraniają deponowania na składowisku odpadów energetycznych (o cieple spalania powyżej 6 MJ/ kg). Gminy muszą znaleźć zatem inny sposób ich zagospodarowywania. W pewnym uproszczeniu są dwie możliwości. Pierwsza z nich to oddawanie odpadów np. do jednej z istniejących cementowni, gdzie - za stosowną opłatą - będą utylizowane w tzw. procesie współspalania z paliwem kopalnym. Wadą tego rozwiązania jest niekontrolowany wzrost cen (a wraz z nimi opłat dla mieszkańców), w przypadku zbyt dużej podaży odpadów na rynku, lub nawet odmowa przyjmowania odpadów z powodu braku wolnych mocy przerobowych. Druga opcja to udział w projekcie budowy ZTPO i utylizowanie odpadów po stałej cenie (korygowanej jedynie o wskaźniki inflacyjne) przez kilkadziesiąt lat.

- Jest to ważna decyzja, ponieważ każde rozwiązanie wiąże się z ponoszeniem pewnych kosztów, co przekłada się na wysokość opłat dla mieszkańców, ale i długoterminową stabilizację systemu gospodarki odpadami w danej gminie lub jej brak. Spotykamy się z samorządami po to, by odpowiedzieć na wszelkie pytania, rozwiać wątpliwości i ostatecznie ustalić zasady dalszej współpracy - mówi Wojciech Głuszczak, prezes gdańskiego Zakładu Utylizacyjnego, który koordynuje projekt ZTPO.

Moment kolejnego spotkania z samorządami jest nieprzypadkowy. Od początku roku trwają rozmowy z potencjalnymi wykonawcami spalarni. Jego efektem będzie przygotowanie dokumentacji przetargowej, a następnie rozpoczęcie procedury wyboru firmy, która zaprojektuje spalarnię, wybuduje i zajmie się jej eksploatacją. W dialogu konkurencyjnym pozostało pięć międzynarodowych koncernów z Niemiec, Francji, Włoch, Korei Południowej, które posiadają wieloletnie doświadczenie w budowie i obsłudze spalarni odpadów na całym świecie.

Zakład Termicznego Przekształcania Odpadów w Gdańsku-Szadółkach ma zostać uruchomiony w 2020 r.