WIERNY ZASADOM  -  SKUTECZNY W DZIAŁANIU!
 
.
<<
MIROSŁAW ZDANOWICZ
Radny Miasta Gdańsk
STRONA GŁÓWNA    GALERIA ZDJĘĆ  FACEBOOK KONTAKT
Rok niskopodłogowych weekendów w Gdańsku
Rok temu, w długi majowy weekend, rozpoczęliśmy w Gdańsku niskopodłogowe weekendy. Na gdańskie tory tramwajowe od tego czasu w weekendy wyjeżdżają już wyłącznie pojazdy niskopodłogowe lub częściowo niskopodłogowe. W sobotę, niedzielę i święta nie spotykamy więc na trasach składów tramwajowych - 105Na. To efekt wieloletnich inwestycji w modernizację gdańskiego taboru tramwajowego.

W ciągu ostatnich kilku lat zmodernizowanych zostało kilkadziesiąt kilometrów tras tramwajowych, wybudowane zostały też nowe, a kolejne są już w planach. Zakupionych zostało też kilkadziesiąt nowoczesnych tramwajów.

- Gdańsk jest liderem w pozyskiwaniu funduszy europejskich na nowe inwestycje i zakupy taborowe. Dzięki temu już dziś możemy pochwalić się największym udziałem pojazdów niskopodłogowych we flocie tramwajowej - obecnie 86% pojazdów jest niskopodłogowa lub częściowo niskopodłogowa - zaznacza wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak. - Na tym jednak nie poprzestajemy - mamy szansę stać się pierwszym miastem w Polsce, które ma 100% taboru tramwajowego z niską podłogą. Ten wskaźnik osiągnęliśmy już w taborze autobusowym. Po realizacji projektu zakupu nowych tramwajów, z użytkowania będzie można wycofać wszystkie tramwaje wysokopodłogowe. Może się to stać już w 2017 roku - zapowiada wiceprezydent.

Pierwsze tramwaje z niską podłogą w Gdańsku
Mimo, że pierwsze wagony tramwajowe z częściowo obniżoną podłogą można było spotkać w Gdańsku już w latach dwudziestych XX wieku, to aż do 1997 roku wozy tramwajowe jeżdżące po mieście miały podłogi osadzone prawie metr nad poziomem torów. Przysparzało to wielu problemów przy wnoszeniu do pojazdu wózka inwalidzkiego czy dziecięcego. Na przełomie 1996 i 1997 roku gdański Zakład Komunikacji Miejskiej zwrócił się do chorzowskiego "Konstalu", który w latach dziewięćdziesiątych był jedynym producentem wagonów tramwajowych, o wyprodukowanie tramwaju z częściowo obniżoną podłogą. W chorzowskiej fabryce projektowano już i budowano taki wagon. Prototyp został oznaczony symbolem 112N i do dzisiaj jest eksploatowany w Warszawie. Jak wspomina Jerzy Zgliczyński, prezes ZKM w Gdańsku - pierwszy gdański niskopodłogowiec trafił do Gdańska nocą z 21 na 22 marca 1997 roku, a w kwietniu dotarł drugi. Wtedy też zostały włączone do regularnej eksploatacji, jako wozy 114Na. Były to pierwsze w Polsce tramwaje niskopodłogowe produkowane seryjnie. Nowością w stosunku do warszawskiego pierwowzoru jest dodatkowy człon środkowy, w którym usytuowano drzwi z obniżoną podłogą - 13% całej powierzchni podłogi. Od grudnia 1999 roku do kwietnia 2000 roku gdańska flota niskopodłogowa wzbogaciła się o kolejne cztery trójczłonowe i jednokierunkowe tramwaje Citadis 100 (typ NGd99) wyprodukowane w dawnym "Konstalu", który stał się własnością francuskiego "Alstomu". Mają one około 70% niskiej podłogi, stanowiska do umocowania dwóch wózków inwalidzkich, kabinę motorniczego wyposażoną w klimatyzację oraz komputer do kontroli stanu tramwajowych podzespołów.

Tramwaj ze znakiem Unii Europejskiej
Tak wyglądały początki niskopodłogowego taboru tramwajowego w Gdańsku. Kolejny krok w dziejach gdańskiej komunikacji miejskiej był już firmowany znakiem Unii Europejskiej. Współfinansowany ze środków unijnych Gdański Projekt Komunikacji Miejskiej zaowocował w 2007 roku linią tramwajową na Chełm. Do jej obsługi miasto zakupiło trzy nowe wozy wyprodukowane przez kanadyjski koncern Bombardier Transportation, przystosowane do pokonywania wzniesień. Był to pierwszy zakup fabrycznie nowych wagonów przez miasto Gdańsk w XXI w. Bombardiery kosztowały ZKM prawie 22 mln zł. Przy okazji GPKM wyremontowano 16 kilometrów torowisk oraz wymieniono 48 rozjazdów. Pojawiły się nowoczesne napędy zwrotnic, nowością były także 42 smarownice torowe zmniejszające poziom hałasu oraz zużycie szyn i kół tramwajowych. Nad remontowanymi odcinkami torowisk wymieniona została sieć trakcyjna. 55 przystanków zyskało nową nawierzchnię i wyposażenie, a na 35 skrzyżowaniach torowisk z drogami kołowymi nawierzchnię asfaltową zastąpiły płyty Strail.

Dwukierunkowe tramwaje w Gdańsku
Kolejnym zakupem były pojazdy używane z przeznaczeniem do modernizacji. W 2007 roku została podpisana umowa z miastem Dortmund na zakup 46 tramwajów N8C, na które Gdańsk wydał 1,4 mln euro. Pojazdy sukcesywnie były modernizowane przez poznański Modertrans. Przebudowa polegała m.in. na zmianie środkowego członu na niskopodłogowy z miejscem na wózek inwalidzki lub dziecięcy. Środkowy segment został wyposażony w szerokie drzwi otwierane na zewnątrz, co pozwala na szybszą i sprawniejszą wymianę pasażerów. Oba czoła składu zostały wymienione na nowe. Tramwaje zyskały także nowe siedzenia. Pojazdy były pierwszymi od kilkudziesięciu lat dwukierunkowymi pojazdami we flocie gdańskiego przewoźnika. Rozwiązanie takie umożliwia obsługę linii tramwajowej po jednym torze np. w trakcie remontu torowisk. Pojazdy posiadają też system oszczędzania energii - w trakcie hamowania silniki "zmieniają się" w prądnice wytwarzając prąd oddawany do sieci trakcyjnej. Ponadto tramwaje N8C charakteryzują się niskim poziomem hałasu i energooszczędnym rozruchem tyrystorowym. Ostatni przebudowany N8C dotarł do Gdańska w kwietniu 2012 roku. W sumie na ich modernizację wydano 29,6 mln zł.

Kontrakt za 305 mln zł
W 2012 roku linia na Chełm została przedłużona do skrzyżowania ulic Łódzkiej i Świętokrzyskiej. Kolejny raz dzięki wsparciu UE udało się także przebudować zajezdnię Wrzeszcz, a także kupić nowe tramwaje Pesa Swing. Wyprodukowane przez bydgoskie zakłady swingi są najbardziej pojemnymi pojazdami w gdańskiej flocie. Pojazdy są przystosowane do ruchu wielkomiejskiego - mają sześcioro drzwi oraz w 100% niską podłogę. Na specjalne zamówienie Gdańska wyposażone zostały w lepsze hamulce postojowe, przydatne w pokonywaniu deniwelacji. Zarówno część pasażerska, jak i kabina motorniczego, wyposażone są w klimatyzację. Nowoczesne tramwaje wyposażono także m.in. w system klimatyzacji, 9 kamer wewnętrznego monitoringu, zainstalowano w nich także system informacji pasażerskiej, który oprócz nazw przystanków, wyświetla także mapki i zdjęcia okolic poszczególnych przystanków. Przy opracowywaniu warunków zamówienia nowych tramwajów miasto kładło szczególny nacisk na potrzeby osób niepełnosprawnych. Zgodnie z obowiązującymi standardami, każdy pojazd jest przygotowany do przewozu osób z niepełnosprawnością ruchową, niewidomych i niedowidzących. W każdej pesie jeżdżącej po gdańskich torach zamontowana jest rampa dla osób poruszających się na wózku. Tramwaje mają także wiele udogodnień dla osób niewidomych i niedowidzących. Wszystkie przyciski zostały opisane w języku Braille`a. Każdy pojazd ma też system komunikacji głosowej. Lektor podaje informacje na jakim przystanku zatrzymał się tramwaj, a także czyta nazwę przystanku następnego. Do 2012 roku Gdańsk sprowadził 35 takich pojazdów. Był to największy kontrakt w historii gdańskiego ZKM-u. Nowe pojazdy kosztowały 305 mln zł.

Najładniejsze i najnowocześniejsze tramwaje w Polsce
Pod koniec 2013 roku rozpoczęła się budowa kolejnej nowej linii tramwajowej z Siedlec na Piecki-Migowo o długości 4,5 km. Inwestycja warta ponad 116 mln zł została ukończona w drugiej połowie 2015 roku. Najbardziej spektakularnym elementem inwestycji jest estakada w ciągu ulicy Rakoczego o długości 360 metrów i maksymalnej wysokości 11 metrów nad ziemią. Nowa linia tramwajowa nie kończy się klasyczną pętlą, dlatego istotne było, aby pojazdy, które ją obsługują miały dwie kabiny dla motorniczych i drzwi po obu stronach, dzięki temu mogą wyjechać na trasę powrotną bez konieczności zawracania. W maju 2013 roku ZKM po raz kolejny wyłonił w przetargu bydgoskiego producenta na dostawcę pierwszych pięciu fabrycznie nowych, dwukierunkowych pojazdów. Wartość całego kontraktu wyniosła 54,1 mln zł (43 mln zł za same pojazdy i 11 mln zł za specjalistyczne wyposażenie obsługowe oraz pakiet naprawczy). Tramwaje Pesa Jazz Duo są na wskroś nowoczesne. Nie mają osi, a to oznacza, że koła nie są ze sobą połączone. Każde koło ma własny silnik, a pojazd ma sterowanie wirtualną osią, dzięki temu pojazdy mają zupełnie płaską podłogę. To nietypowe rozwiązanie zostało zastosowane po raz pierwszy przez polskiego producenta. Gdańskie tramwaje wyróżniają się od pozostałych modeli Jazz Duo jeżdżących po Polsce unikatowym wyglądem przodów, które zostały zaprojektowane specjalnie dla Gdańska. Jazz ma długość prawie 30 m i jest w stanie zabrać około 250 pasażerów, z czego 36 na miejscach siedzących. Pojazdy rozwijają prędkość do 70 km na godzinę i są w stanie pokonywać nawet 6-procentowe pochyłości terenu. Podobnie jak Swingi, także Jazzy wyposażone są w klimatyzację, system monitoringu, a także zgodnie z obowiązującymi standardami, pojazdy są przygotowane do przewozu osób z niepełnosprawnością ruchową, niewidomych i niedowidzących.

Gunter Grass inspiracją dla tramwaju

W połowie 2014 roku Gdańsk kupił kolejną partię używanych tramwajów od niemieckiego przewoźnika z Kassel. Transakcja opiewała na ok. 2,7 mln zł i dotyczyła 16 pojazdów N8C. Podobnie jak w przypadku "dortmundów", także i te zostały poddane modernizacji. Jej zakres był jednak znacznie szerszy. Nowością w wyremontowanych tramwajach z Kassel jest klimatyzacja, której nie mają wcześniej kupione N8C. Montaż urządzeń był możliwy dzięki wzmocnieniu konstrukcji dachu. Pojazdy zyskały też nowe czoła z obu stron oraz nowe szyby, człon środkowy został zmodyfikowany na niskopodłogowy i wyposażony w pochylnie umożliwiające wjazd wózków inwalidzkich. Tramwaje mają również nowe siedzenia oraz malowanie wewnątrz i na zewnątrz pojazdu. Inspiracją dla jednego z tramwajów kupionych w Kassel stała się twórczość Guntera Grassa. Pojazd został pomalowany tak, jak gdańskie tramwaje w okresie międzywojennym, a jego wnętrze wypełniają informacje o Nobliście. W tramwaju znajdziemy fragmenty książek pisarza, grafiki przedstawiające postacie z jego powieści, a na suficie możemy prześledzić oś życia Grassa.

Modernizacja najstarszych niskopodłogowców
W najbliższym czasie renowację przejdą najstarsze gdańskie tramwaje niskopodłogowe. Obejmie ona cztery wagony NGd99 (numery boczne 1001-1004) oraz jeden tramwaj 114Na (numer boczny 1502). W odróżnieniu od zmodernizowanego już tramwaju 114Na (numer boczny 1501), w tym drugim zostanie zachowane jak najwięcej elementów oryginalnych.

- Jest to najstarszy w Polsce tramwaj niskopodłogowy produkowany seryjnie. Zakładamy, że za jakiś czas będzie to tramwaj historyczny, dlatego chcemy zachować jak najwięcej z jego oryginalnego wyglądu. Podobnie stanie się z jednym wagonem NGd99. Przeróbka będzie dotyczyła przede wszystkim wnętrza, elektroniki i poprawy komfortu pasażerów. Chcemy by tramwaje spełniały standardy, jakie w Gdańsku mają tego typu pojazdy, ale z drugiej strony chcemy, by zachowały w jak największym stopniu wygląd oryginalny. Wszystkie elementy zdemontowane z wozów zostaną schowane i będą przechowywane następne, mniej więcej, 20-30 lat, tak aby kiedyś odtworzyć pierwotny wygląd tych tramwajów - zapowiada Maciej Lisicki, wiceprezes Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku.

W tym roku zostaną także zmodernizowane niektóre dwukierunkowe tramwaje N8C. W części z nich będzie zamontowana klimatyzacja w drugiej kabinie motorniczego (pierwotna modernizacja zakładała klimatyzację tylko w jednej kabinie motorniczego).

100% niskiej podłogi
- Sieć tramwajowa w Gdańsku ciągle się rozwija, a w planach jest także budowa kolejnych tras, dlatego do obsługi potrzeba nowego taboru. Jeszcze w tym roku Zakład Komunikacji Miejskiej w Gdańsku ogłosić chce przetarg na nowe tramwaje. Przez najbliższe kilka lat gdańska flota wzbogaci się o 33 nowe tramwaje, kupowane w dwóch transzach - po 15 i 18 sztuk. Na ten cel zamierzamy przeznaczyć prawie 250 mln złotych. Będą to pojazdy dwukierunkowe, klimatyzowane i w całości niskopodłogowe - mówi Piotr Grzelak.